Dziś rusza dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Już jutro, 8 lipca, będziemy wiedzieć czy zmieni się poziom stóp procentowych. Rynek wchodzi w te obrady z dość mieszanymi sygnałami. Z jednej strony niespodziewanie niska inflacja za maj (3,1% r/r) obniżyła ryzyko podwyżek i dała Radzie więcej przestrzeni na spokojną ocenę sytuacji. Z drugiej strony napięcia geopolityczne i ich wpływ na ceny paliw sprawiają, że część członków RPP mówi dziś raczej o przedłużającej się pauzie niż o powrocie do obniżek.
Warto przypomnieć, skąd w ogóle wzięła się ta niepewność. Stopa referencyjna NBP od marca stoi na poziomie 3,75% i jest to najniższy poziom od marca 2022 r., osiągnięty po serii obniżek w 2025 r. i jednej dodatkowej w marcu tego roku. Od tamtej pory, czyli przez kwiecień, maj i czerwiec, Rada trzykrotnie z rzędu utrzymywała stopy bez zmian. Ta seria pauz przesunęła narrację rynkową z „kiedy kolejna obniżka” na „czy w ogóle będzie kolejna obniżka w tym roku”. Jeszcze kilka tygodni wstecz kontrakty FRA wyceniały nawet kilka podwyżek po 25 punktów bazowych, w reakcji na napięcia na Bliskim Wschodzie i skok cen ropy. Dziś, po lepszych odczytach inflacji, ten scenariusz w dużej mierze się rozmył.
Większość analityków zakłada stabilizację stóp przynajmniej do końca roku, a nie brakuje głosów, że stan ten może utrzymać się nawet w 2027 r. Warto jednak pamiętać, że RPP już nie raz zaskakiwała rynek decyzją odwrotną do prognoz, więc traktowałbym te scenariusze jako punkt wyjścia, nie pewnik. Lipcowe posiedzenie ma dodatkową wagę, ponieważ kolejne, sierpniowe spotkanie Rady jest tradycyjnie niedecyzyjne i nic nie wskazuje, żeby w tym roku miało być inaczej. Oznacza to, że decyzja poznana 8 lipca będzie obowiązywać aż do początku września, więc ustawi poziom stóp procentowych na całe wakacje.
Jeśli Rada utrzyma stopy i zachowa dotychczasowy, neutralny język, rynek najpewniej odczyta to jako potwierdzenie ostrożnego scenariusza i przesunie oczekiwania na obniżki na przyszły rok. Gdyby jednak komunikat złagodniał i pojawiła się choćby otwarta furtka do cięć jeszcze w tym roku, byłby to sygnał, który mógłby poruszyć zarówno rynek obligacji, jak i kurs złotego, a pośrednio też oczekiwania co do WIBOR-u.
👉 Przy okazji, zachęcam do sprawdzenia obecnej oferty promocyjnej refinansowania w mBank. Niezależnie od decyzji RPP, to w naszych rękach zostają warunki naszego kredytu, takie jak marża czy prowizja. Warto porównać swój kredyt do promocji w mBank, która potrwa do końca września.